niedziela, 5 czerwca 2011

Jarmark Jamneński

Mój pierwszy jarmark dobiegł końca.
Pogoda dopisała, piękne słońce i ciepełko.
Niestety właśnie te elementy były powodem małej ilości oglądających – powędrowali zapewne nad jeziora, do lasu lub nad morze.
Dopisali natomiast rękodzielnicy. Wkoło nęciły oczy koronkowe chusty i serwety, kartki okolicznościowe, rzeźby, obrazy, witraże, biżuteria, wyroby ze skóry i drewna – mnogość śliczności!!
Wspólnie z koleżanką na zmianę, wędrowałyśmy między straganami i czekałyśmy na chętnych, każda przy swoim skromnym filcowym
stoliczku :)
 Mój, chwilowo samotny stoliczek filcowy :)

Stoliczkowe czuwanie :)

sobota, 4 czerwca 2011

Przygotowania do jarmarku

W niedzielę 05 czerwca od godziny 11 będę na swoim pierwszym jarmarku!! A będzie to Jarmark Jamneński w Koszalinie na muzealnym dziedzińcu.
Ciesze się i szykuje moje filcaki. Zaprezentować się światu to nie byle co, ma być ładnie i starannie!
Do jarmarcznego koszyka pakuję broszki, naszyjniki, aniołki filcowane na mokro i sucho, szal, etui na telefon oraz pierwszą ufilcowaną torebkę :D
Torebeczka powstała w piątek i dziś dostała zapięcie, pasek z dreda i niebieską podszewkę w kwiatki :)
Jest nie duża, w sam raz na niezbędne drobiazgi.
Jest szeroka na 20cm, długa na 25cm, dred na ramie ma 100cm. 
 


wtorek, 31 maja 2011

Babcine serduszko

Wczoraj skończyłam urodzinowe serce witrażowe dla babuni :)
Pracowało mi się przy min bardzo miło ze względu na cel, jednak opornie czasowo. Miałam chwile zwątpienia, szczególnie w momencie gdy szkiełka rozsypały się po podłodze i musiałam ponownie wycinać niektóre elementy.
Śliwkowy irys na miedzianej ramie z zielonymi listkami – szkło opalowe, wymiar 20x20 cm. Całość patynowana na czarno.

środa, 25 maja 2011

Bezczas filcowy

Znowu nadszedł ciężki okres bezfilcowy :((((
W ramach przerwy od prac koniecznych, wrzucam pośpieszne fotki ostatecznie wykończonej błękitnej broszki.
Średnica kwiatka ok 15cm, całkowita długość ok 40cm.

poniedziałek, 23 maja 2011

Inspiracje od pani Zosi

W zeszłą środę Pani Zosia natchneła mnie do ufilcowania naszyjnika na długim dredzie.
Zapaliłam się do pomysłu, zakasałam rękawy i przy winku oraz filmie zrobiłam nocną sesję masowania i turlania czesanki. Przy okazji krecenia naszyjnika powstała bordowa kalia.
Jednak na złożenie w całość, wszystkie elementy musiały trochę poczekać - dopiero dzisiaj połączyłam elementy igiełką.
Naszyjnik prezentuje się trochę jesiennie, ale jestem bardzo zadowolona z frędzli wewnątrz kielicha - ożywiają całość i są zadziorne :)
Naszyjnik ma długość ok 120cm, w skład wchodzą dred, pączek, liść i kwiat z frędzlami (średnica ok 15cm).
Kalia ma długość 32cm, średnicę 12cm, dred jest dość sztywny - powstał idealny kwiat do wazonu :)